13:43:00

Smakowite kruche ciasteczka :) na gorzki teraz czas

Już niebawem nadejdzie czas wypieku pierniczków... jednak jako, że nie jestem fanką pierniczków - zresztą jak wszyscy w mojej rodzinie, w chwili, gdy pragnę sięgnąć po coś słodkiego, a zarazem kruchego... majstruję w kuchni kruche, maślane ciasteczka ;) Dzisiaj zdradzę Wam swój sekretny przepis ;) 

Składniki: 

  • 250 gramów mąki
  • 125 gramów zimnego masła
  • 100 gramów cukru pudru (jeśli nie macie tyle cukru pudru... zwykły - choć najlepiej trzcinowy też da radę ;) Po prostu masa nie będzie tak jednolita ;)) 
  • 1 torebka cukru waniliowego (u mnie najczęściej 18 gramów) 
  • 1 jajko

Wykonanie:

Banalne ;) Najlepiej przesiać mąkę do miski (choć bez przesiania też da radę ;)), dodać masło (najlepiej pokrojone na mniejsze kawałki), jajko, cukier puder i cukier waniliowy ;) I wyrabiamy... jedynie do połączenia składników ;) Tak przygotowane ciasto formujemy w bardziej lub mniej zgrabną kulę, owijamy folią spożywczą (reklamówka też da radę ;)), wkładamy do lodówki na 60 minut - jeśli nie mamy tyle czasu - korzystamy z zamrażalnika (tu Wam od razu sprzedam patent, że ciasto można mrozić do późniejszego wykorzystania :)) ;) Po tym czasie rozwałkujemy ciasto na ok. 3-4 cm... i wycinamy ciasteczka ;) 

Nagrzewamy piekarnik do 190 stopni, wykładamy formę papierem do pieczenia, układamy ciasteczka i wkładamy do piekarnika na 13-15 minut - musimy kontrolować ich stopień wypieczenia :) Nie zostawiamy ich bez opieki ;) 

Gdy stopień zarumienienia jest już dla nas odpowiedni... wyjmujemy ciasteczka - u mnie lądują na raszkach. szykujemy kolejną porcję do wypieku ;) W czasie pieczenia pierwszej partii najlepiej jest pozostałe ciasto schować spowrotem do lodówki :) 

Czekamy aż ostygną i wcinamy... ;) Tak upieczone możemy przechowywać w metalowej puszcze nawet kilka dni. Pogłoski głoszą, że wytrzymują nawet 7 dni..., ale u mnie nie ma nawet okruchów, najpóźniej czwartego dnia ;) 

SMACZNEGO... 

taki mamy okres w naszym życiu, że jeszcze mocniej niż kiedyś należy cieszyć się drobiazgami. Pracą przy wypieku, podaniem najbliższym, samej zjedzeniem słodkości przy herbatce, czy kawce. Tak mało i tak wiele by choć przez moment odkleić się od rzeczywistości tej smutnej - tak niewielkim kosztem :-)





6 komentarzy:

  1. Masz fajne foremki :).

    Lubię też kruche ciasteczka. A ja wczoraj upiekłam sernik :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Koniecznie muszę spróbować, Dorotko.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie kruche ciasteczka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepis spisałam, jutro spróbuję upiec......bo już mi ślinka leci.......:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zostałam właśnie zainspirowana do spisywania ciekawych przepisów z blogów :-)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Stara Kobieta... i ja , Blogger