Po równo 365 dniach, licząc dokładnie od 2 października roku ubiegłego, kiedy ostatnią fotkę na bloga i fejsa zrobiłam, ostatnią literkę na klawiaturze wybiłam... wracam. Dlaczego ta przerwa? To wytłumaczą następne dni, kiedy pisać będę. Mam nadzieję, że będzie mi się chciało refleksjami swoimi dzielić. Nie będę stosować wobec siebie presji, że muszę np. co tydzień koniecznie pisać o tym co mi akurat w duszy gra i w głowie się kłębi. Zresztą jest to niemożliwe, bo tyle myśli bym chciała przekazać, a tu od tej przestrzeni wirtualnej... prawdziwe życie w dotykaniu żywych komórek, słuchaniu natury i dotykaniu miękkiej skóry ludzkiej... bardziej mnie nęci, niż dotykanie klawiatury.
KIEDY BĘDZIE MI SIĘ CHCIAŁO... albo najdzie mnie taki moment, to pisać będę. Żadnej tu regularności nie przewiduję :)
NIE ZBIERAM SPOŁECZNOŚCI, KTÓRA DA MI ZASIĘGI... dla siebie pisać bym chciała i dla paru osób, którym się to spodoba i może coś w ich życie wniesie :)))
MYŚL DZISIEJSZA... NI Z GRUCHY NII Z PIETRUCHY ;)
Młoda kobieta ma tyle lepiej od Starej Kobiety, że tyle ubierać się nie musi :)) Młoda więcej odsłaniać może, za to Stara większą jest tajemnicą przez to zasłanianie ;-))







Dobrze,że masz do siebie szacunek i nie dajesz się ogłupić nie istniejącym wydumanym trendom.Liczy się jakość,nie ilość,myślę że gdybym prowadziła bloga,też pisałabym zgodnie z własną potrzebą dzielenia się ze światem swoją osobą.Super,że jesteś,pozdrawiam Cię serdecznie- szykowną i uśmiechniętą.Ewa
OdpowiedzUsuńWreszcie!!!
OdpowiedzUsuńCieszę się z powrotu i przesyłam uściski:)
Też się cieszę. tyle się działo dobrego i mniej dobrego. Z tego mógłby serial dłuuuuugiiii być. Trzeba patrzeć co tu i teraz. Ściskam serdecznie:)
UsuńAle za to jak pięknie wygląda i ciągle rozkwita! Super, że znów tu jesteś :)
OdpowiedzUsuńDzięki Dorotko:) To tylko opakowanie... w środku... ech...;)
UsuńCieszę się, że wróciłaś. To miłe.
OdpowiedzUsuńCiągle byłam, tylko na czymś innym się skupiłam, ale bardzo mi brakowało Was:)
UsuńFajnie że wracasz do nas i super że nic na siłę, będziesz pisała jak Ci najdzie taka ochota.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
W tym szacownym moim wieku, jestem dumna jestem, że dożyłam i mogę opowiadać kiedy chcę i nic nie muszę. Całuję mocno:)
UsuńO, witaj ponownie. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńWitaj, witaj. Jest mi szalenie miło. Ściskam:)
UsuńPrezentujesz się promieniście 🌞 I z tym zasłanianiem się, to racja.
OdpowiedzUsuńHi hi .. gwiazdorzenie, a raczej kogucenie, bo chiński mój znak to KOGUT, to moje DNA;) Dzięki, że jesteś:-)
UsuńWarto było zaglądać i czekać - no i mam cudowny poranek -tak długo czekałam na wpis od Ciebie Dorotko
OdpowiedzUsuńBarbara61
Miło usłyszeć, że ktoś na nas czeka:))) Wzruszyłaś mnie ogromnie:))
UsuńWarto było zaglądać i czekać na Ciebie Dorotko - podarowałaś mi cudowny poranek
OdpowiedzUsuńBarbara61
Mam taki zamiar pobyć tu trochę:))
UsuńWitaj Kochana. Miło Cię widzieć , wyglądasz świetnie. Pozdrawiam serdecznie ♥️
OdpowiedzUsuńDziękuję Kochana, będzie dobrze. Musi:))) Nie mam nadziei, mam pewność, że jeszcze czeka nas wspaniały czas. Tyle życzliwości, to lepsze niż Ibuprom czy inne Positiwum;-)) czy jak to tam się zwie;) Buziaki.
UsuńJak dobrze Cię znowu tutaj widzieć i czytać ❤️ I chyba właśnie ta Twoja „nieregularność” jest w tym wszystkim najpiękniejsza — że piszesz wtedy, kiedy naprawdę masz coś do powiedzenia, a nie dlatego, że kalendarz czy algorytm tego oczekuje.
OdpowiedzUsuńI bardzo bliskie jest mi to, co piszesz o prawdziwym życiu, o dotykaniu żywych komórek, słuchaniu natury i miękkiej ludzkiej skóry… Bo przecież właśnie tam dzieje się najwięcej. A potem czasem przychodzi potrzeba, żeby kawałek tego, co się wydarzyło i co się w nas poukładało albo jeszcze nie poukładało, ubrać w słowa.
Czekam więc bez czekania 😉 Kiedy Ci się zachce — pisz. Będę zaglądać.
A myśl o Młodej i Starej Kobiecie — cudna! 😄 Z wiekiem chyba rzeczywiście coraz mniej trzeba pokazywać, żeby zaciekawić. Tajemnica ma swoje prawa… ❤️
Nie wiem od czego zacząć... może od tego, że dziękuję Ci za każde słowo tu przekazane, za zrozumienie w całym tego słowa znaczeniu:))))))
UsuńPrawdziwe życie jest wtedy gdy czujemy swoimi zmysłami wszystkimi (ja teraz np. od jakiegoś czasu czuję zapach palącego się papierosa, choć nigdy nie paliła. I to jest prawdziwe, jak to, że słyszę pomrukiwanie przez sen mojej najmłodszej wnuczki i czuję , że mam zimne stopy, przed nosem przelatuje mi jakiś skrzydlaty owad. To jest prawdziwe. To niewymyślone przez sztuczną inteligencję;-) Wszystko w moich rękach a nie w algorytmach. Co do starości? W mojej ocenie subiektywnej bardzo... znam kilka osób dużo młodszych ode mnie, a jednak starszych;) Może opakowanie trochę nam się zużywa, ale w głowie jesteśmy tacy jak o sobie myślimy. I niech tak zostanie:)) Ściskam bardzo serdecznie. Stara Kobieta Młoda Inaczej:)
Zdecydowanie warto robić to, pisać po prostu dla siebie :) Miłego tygodnia i czekamy na kolejne wpisy ♥
OdpowiedzUsuńFajnie, że wróciłam z energią.
OdpowiedzUsuńTak. Dla siebie i dla moje wnuczki Dorotki, która ma pięć lat i jest tak bardzo do mnie podobna i już oferuje, że pociągnie ten blog. Tylko musi nauczyć się pisać i czytać. Tymczasem potrafi się już stroić. Buziaczki:))
OdpowiedzUsuń