18:44:00

Covid - zmienił sens... zdrowie najważniejsze jest.


MOJA ZMIANA

Była połowa lutego, gdy po raz kolejny przeprowadzałam się i życie swoje zmieniałam. Nowe wnętrza i wyposażenie, nowy początek wszystkiego, po raz kolejny już raz. Z nadzieją wielką, że dobry teraz nastanie czas, bo każda zmiana wnosi zawsze świeżą energię. Panowie, którzy przeprowadzkę robili, opowiadali, że teraz to w telewizji tylko o koronawirusie mówią... można po prostu z nudów umrzeć z tych to opowiadań, o wirusie dalekim w Chinach gdzieś, mordującym ludzi. Do głowy wtedy by mi nie przyszło (co innego w niej miałam ;-) , że my też znajdziemy się w tej sytuacji, która brzmiała bardzo niewiarygodnie. A jednak i u nas nastała i wszystko uległo zmianie. Większej niż moja przeprowadzka

ZMIANY  WSPÓLNE (z przymrużeniem oka ;))

1. Maseczki, główny atrybut (ochrony) mody, które zakrywają nie tylko twarze by chronić przed wirusami, ale jednocześnie zasłaniają zmarszczki i emocje. I zdajesz sobie sprawę, że uroda nie ma znaczenia, tylko zdrowie. A ono jest jak żona - długo cierpliwa i dobra, do czasu kiedy zaniedbywana ma dość i odchodzi ;-)

2. Dystans do siebie, to stanowczo za mało. Jeszcze dystans do ludzi jest potrzebny (w  sensie jak największej odległości). I tutaj zaczyna nam brakować relacji z ludźmi. Ale najważniejsze jest zdrowie. Wszystko inne jest kwestią chęci, siły, konsekwencji realizowania marzeń, czasem szczęścia i empatii w tym dzisiejszym szczególnym czasie.

3. Pocałunki, przytulenia namiętne, które sprawiały, że ciarki ze wzruszenia po plecach leciały - to teraz nie do przyjęcia. To bardzo silna broń biologiczna. Najważniejsze jest zdrowie. Nie srebro i złoto jest bogactwem. To wszystko można nabyć... zmysłowości nie kupisz. Tak się tworzy luka w naszym przeżywaniu życia.

4. Najważniejszym wyznacznikiem  przyjaźni i aktem  miłości jest nieodwiedzanie przyjaciół, rodziców i dziadków. Najważniejsze jest zdrowie. Tak kolejna tworzy się w życiu luka, nie do odwrócenia. Ale każdy może wymyślić swój sposób, żeby ją wypełnić, aby najbliżsi nie czuli osamotnienia, które jest dodatkową chorobą dla istnienia.

5. Pieniądze są zbyteczne, bo nic za nie nie kupisz. Żywności też nie za wiele, bo z dnia na dzień drożeje. Ale po co Ci żywność, skoro brakuje tlenu (?) Najważniejsze jest zdrowie. Z drugiej strony, to czego jednak nie wydasz na jedzenie, to wydasz na lekarza. Należy być najlepszym dla siebie lekarzem i korzystać ze swojej wiedzy i rozumu.

6. Władza też jest bezwartościowa, bo nie potrafi nic załatwić. ''Prezenty'', które przynosi mają zaledwie opakowanie... np. samolot ogromny, a w nim? Sami wiecie. Najważniejsze jest jednak zdrowie. Skoro można liczyć tylko na siebie, to zawczasu lepiej wydać pieniądze na utrzymanie swojego zdrowia. Niż potem walczyć o góry złotówek, by ono powróciło.   

7. Ludzie siedzą w swoich klatkach. Ci co potrafią, to krążą po w sieci i komunikują się wirtualnie. Ci co nie potrafią, nie mają takich możliwości - siedzą w samotności. Zastanawiają, po co oglądać im ten świat z tych zamkniętych chat (?). Najważniejsze jest zdrowie. Nie pomożemy wszystkim, ale choćbyśmy nad jedną osobą zastanowili się i życzliwością swoją obdarzyli... to już byłoby coś :-) Można być całym światem dla jednej samotnej osoby.

8. Jeśli nie chorujesz na Covid, tylko inna dolegliwość Ci doskwiera (to masz pecha ;-)), bo termin masz u specjalisty za rok. Chyba, że masz pieniądze, to jutro godzina 16-sta. Tylko po co masz je wydawać, gdy za dalszą diagnostykę dalej płacić będziesz musiał i tak dalej. Nie wyleczysz się na jednej konsultacji, więc po co te nerwy. Przecież do psychiatrów też kolejki długie. Najważniejsze jest zdrowie. To psychiczne przede wszystkim. To kręgosłup reszty całej. Dlatego dbaj o nie.

9. Dezynfekcja jest ważna. Nie można zapominać też o gardle ;-) Jego dezynfekcja uspokaja zmysły. Tylko nie należy z nią przesadzać :-) Najważniejsze jest zdrowe podejście do walki z epidemią.

10. Restauracje, kawiarnie, bary, kina, siłownie, muzea, teatry, sklepy z odzieżą, butami, torebkami, i innymi gadżetami, pływalnie, ośrodki kultury, Targi, imprezy, piwiarnie, puby, biblioteki... co to jest? Budynki. Bez ludzi gwaru, to tylko budynki... bez duszy. Bez zdrowych ludzi zostaną tylko mury.

11. Kościoły. Można wejść i pomodlić się. Każdy ma prawo wyboru. Najważniejsze jest zdrowie.

12. Stadion Narodowy. Duma i chluba Polaków. Tam rywalizować sportowcy mieli. Teraz Szpital Narodowy... zwyczajni ludzie tam walczą... nie o gola do bramki, tylko o wyjście w zdrowiu o własnych nogach z tej hali olbrzymiej... Nikt nie chce się tam znaleźć. Nikt nie walczy o wejściówki na ten salon. Pamięć o Covidzie nie minie, wystarczy będzie spojrzeć na wizytówkę Warszawy Stadion Narodowy, co szpitalem się stał. Eh, jakie to smutne.

KONSTATACJA

A świat, ziemia? Też zmieniona, bo wyludniona, wyciszona. Ten świat, natura - doskonale sobie radzi: drzewa rosną, kwiaty barwnie kwitną i pachną, deszcz pada, słońce świeci, zwierzęta cieszą się ciszą w lasach, puszczach i parkach. To życie za oknem wcale nas nie potrzebuje, samo o siebie dba, rozwija się i uwagi na nas nie zwraca. Pozieleniały na wiosnę liście na drzewach, teraz opadły z tych drzew i żadna ludzka ingerencja nie była temu potrzebna.

Takie są fakty. Najważniejsze jest zdrowie. Wszystko poza tym, to dodatek. Ważny, ale bez zdrowia wszystko sens traci. Wenecja, Paryż, Kraków, Miami, morze, góry... wszędzie inaczej jest niż wtedy, gdy Covida* jeszcze nie było. Zdrowie nie jest wszystkim, ale wszystko bez zdrowia jest niczym.

MOJE GŁĘBOKIE PRZEKONANIE  (jest optymistyczne :-))

Wiem jedno! Takie życie teraz mamy i takie kochać musimy, bo innego nie dostaniemy. Proponuję wyciskać jak najwięcej z niego, mimo wszystkich ograniczeń. Wdzięcznym być za wszystko. To wszystko po coś jest dane.

I?

Przede wszystkim zadbać o siebie. Szczęśliwa kobieta, to szczęśliwi wszyscy wokół. Nie można śmiać się ustami, bo ich nie widać, ale można mrugać oczami i ruszać uszami radośnie. Wszystko czynić, by nabrać dobrej energii i zmobilizować głowę, i ciało do uzdrowienia duszy, i całego naszego JA. Zdrowie jest najważniejsze. Wspólnymi siłami, wirusa pokonamy! Ocalimy się!

*COVID

*Covid - cichy, podstępny, powszechny - otwiera mądrym ludziom oczy. Pokazuje czym jest demokracja, bo Covid jak najbardziej demokratycznie obdziela sobą wszystkich... bez względu na urodę, stan posiadania, zasługi czy ich brak, władzy też nie oszczędza.

Może pojawił się na naszej ziemi, żebyśmy zrozumieli, przewartościowali (ci, którzy wcześniej tego nie uczynili), co naprawdę istotne w życiu jest. Zdrowie jest najważniejsze. A zdrowie i czas to najważniejsze skarby są :-) Szkoda, że ta prawda do niejednego z nas dociera tak późno. Zdrowie do końca życia się przydaje :-) Tak późno orientujemy się, że mamy je jedno ;-( Ale lepiej późno niż wcale :-))

POTRUŁAM

Potrułam tutaj trochę ;-) Potrułabym więcej jeszcze, by do Was wszystkich jak najmocniej trafiło, to że radość z istnienia każdego z Was razem i z osobna, jest większa niż smutek z powodu panującego Covida. Tą nadzieją, pewnością, przekonaniem - pokonamy go :-)






29 komentarzy:

  1. Smutne te nasze czasy, dziwne, odczłowieczone...nie chce mi się nawet pisać, co czuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem mnie czasem też niczego się nie chce przez tę całą sytuację. Zdrówka życzę i optymizmu większego:-))

      Usuń
  2. Ha, ha dezynfekcja gardła jest niezła :) Dorotko szkoda, ze ta maseczkę masz na wszystkich fotkach i twojego zaraźliwego usmiechu nie widać :) Trzymaj sie zdrowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na następnych, jak będę w lesie, to będę bez maseczki:-) Ściskam serdecznie:-))

      Usuń
  3. Zdrowie zawsze było najważniejsze, a co do dezynfekcji, preferuję od wewnątrz kieliszkiem dobrej nalewki :) Dużo zdrowia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. 1. Świetne to porównanie do żony.
    Preferuję przyłbicę, bo w maseczce nie mogę oddychać. Różnych już próbowałam. Poza tym denerwowało mnie, że nie mogę porozumiewać się z ludźmi także mimiką, nie mogę się do nikogo uśmiechnąć, a zmrużone oczy przecież mogą oznaczać dwie różne rzeczy.

    2. Nie widzę tego dystansu w społeczeństwie. Ludzie w sklepach przepychają się jak dawniej, w kolejkach na plecy sobie włażą.

    3. Pocałunków nie zawiesiłam. Po co, skoro śpię z mężem w jednym łóżku?

    4. Odwiedzam rodzinę. Wszyscy pracują, wychodzą codziennie, robią zakupy. Nie ma sensu byśmy się teraz unikali, to nasza wspólna decyzja.

    5. Wszystko kupisz w Internecie.

    7. Zdecydowanie nie siedzę w klatce. Dbam o zdrowie fizyczne i psychiczne też.

    _
    Zwierzęta w lesie chyba nie mają tak całkiem spokoju. Po lasach spacerują lub biegają ludzie, czyli wszystko jest jak dawniej. Ale zwierzaki mimo to, dość blisko podchodzą. Prawie co dnia spotykam sarnę albo lisa.

    _
    Najważniejsze jest zdrowie oraz to by nie zwariować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko mieści się w naszej głowie i ona rozsądna i twarda musi być w tych zwłaszcza w dzisiejszych realiach:-) Buziaki:-)

      Usuń
  5. Znam sporo zdrowych, smutnych i nieszczęśliwych ludzi. Wszystko jest względne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze to wszystko ujelas ! a wiesz ,ze ja dzisiaj mialam te same mysli?!Gonimy pedzimy ...w sklepach coraz szybciej swiateczne rzeczy ,dekoracje ...swiat zwariowal ! i moze ten czas virusa byl potrzebny ,zeby ludzie przystopowali ,zeby tak nie gonili ? Dzisiaj przypadkiem zobaczylam reklame chyba cocacoli?! Dziewczynka prosila Mikolaja ,zeby tata przyjechal do domu ..no taki prezent! Wzruszylam sie ..naprawde ! Masz racje ! bez zdrowia wszystko inne upada ...nie cieszy ..ile sie musi w naszym zyciu wydarzyc ,zebysmy to zrozumieli !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym ja więcej zdrowia miała, też bym swoje życie inaczej poukładać mogła. Ale cóż. Jest jak jest i trzeba cieszyć się tym co jest... i tyle.

      Usuń
  7. WOW! Chciałabym taki kożuszek. Dokładnie taki sam. Pozdrawiam!^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana, Twoje teksty zawsze podnoszą mnie na duchu.
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo i wdzięcznie dziękuję, że JESTEŚ. Zdrówka życzę:-))

      Usuń
  9. Nie potrułaś ale fajnie napisałaś:)))ja już po tym wstrętnym choróbsku i cieszę się że przeżyłam:)))) w czasie jak chorowałam tak dużo osób chciało mi pomóc i tak dużo się o mnie martwiło,że byłam bardzo wzruszona:)))ślicznie wyglądasz jak zawsze:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BARDZO,BARDZO, BARDZO SIE CIESZĘ, ŻE WYSZŁAŚ CAŁO Z TEGO ŚWIŃSTWA...JESZCZE BĘDZIE CUDOWNIE, KOLOROWO I ZDROWO... OBIECUJĘ. CAŁUJĘ SERDECZNIE:-)))

      Usuń
  10. Jak dla mnie to nie jest "trucie" ale całkiem ciekawy tekst. I na pewno czyta się go o wiele przyjemniej niż ciągłe marudzenie, jaki to ten świat jest be, bo tyle i tyle rzeczy nam zabroniono.

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba brać co jest i chwilą każdą cieszyć:-) Ściskam serdecznie. Nie ma co za dużo zamartwiać się, tylko dbać o siebie nawzajem:-))

      Usuń
  11. "Wiem jedno! Takie życie teraz mamy i takie kochać musimy, bo innego nie dostaniemy. Proponuję wyciskać jak najwięcej z niego, mimo wszystkich ograniczeń. Wdzięcznym być za wszystko. To wszystko po coś jest dane."- I to mi się podoba. Ja też tak uważam. Nie cierpię narzekania, że narzucają i jest tak strasznie, że żyć się nieda. Tylko nieudacznicy nie wiedzą jak żyć w takiej sytuacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kobiety w pewnym wieku, to wiedzą o co w życiu chodzi:-)))

      Usuń
  12. Wspaniały post, wszystko jest ważne, ale zdrowie jest najważniejsze.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za późno dowiadujemy się, co tak istotne w życiu jest, by to życie cieszyć się mogło, że jest:-))

      Usuń
  13. Świetny tekst! Masz rację-życie trzeba wyciskać jak cytrynkę i znaleźć sposób na siebie, nawet teraz gdy przez Covida żyjemy w izolacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W każdej sytuacji musimy umieć się odnaleźć i nie poddawać:-) Buziaki:-)

      Usuń
  14. Wszyscy moi znajomi(60+)przystopowali i zaczęli unikać dużych skupisk ludzi. Najważniejsze zdrowie. Niestety u niektórych widzę pierwsze symptomy depresji. Jak na złość odeszli w tym roku na emerytury i nie potrafią wypełnić sobie wolnego czasu. Kobiety, jak wiadomo nie mają z tym problemu, ale panowie niekoniecznie. Ja tam nie narzekam. Mam tak wiele pasji i wnuków, że czasu mało. Choć nie ukrywam, że brakuje mi kilku przyjemności. Pozdrawiam cieplutko Iwona P.

    OdpowiedzUsuń
  15. Iwonko. Nie wszyscy są tacy silni w normalnych sytuacjach, a tu dochodzi jeszcze lęk o zdrowie. I ja to rozumiem. A depresja potrafi zniszczyć nawet zdrowego człowieka. Pozdrawiam bardzo serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Stara Kobieta... i ja , Blogger